Statystyka bloga

O mnie

Moje zdjęcie
Łódź, łódzkie, Poland
Studentka II roku kosmetologii. Szczęśliwie zakochana. Od lat moją pasją jest makijaż.
Wystąpił błąd w tym gadżecie.

Szukam...(?)

piątek, 29 lipca 2011

Recenzja cieni do powiek KOBO.

Cześć Wam! Dzisiaj przygotowałam dla Was krótką recenzję cieni do powiek firmy KOBO. Szczerze powiedziawszy nie pamiętam źródła, z którego dowiedziałam się o tej firmie, aczkolwiek tego samego dnia udałam się do jednej z drogerii Natura i dokonałam zakupu dwóch matowych cieni tej marki :)
Pierwszy, morelowy cień "Papaya Shake" nr 106 oraz drugi, fioletowy "Plum" nr 113.

Zacznę od początku. 
Producent zapewnia nas o wysokiej jakości pigmentów, o długotrwałości produktu na powiekach, łatwą i dokładną aplikację, która nie obciąża naszych powiek.
Zgadzam się:)
Przede wszystkim, jeżeli miałabym się pokusić o porównanie cieni KOBO do cieni INGLOT, to byłoby to bezcelowe :) Powód jest prosty, obie marki pod względem stosunku ceny do jakości spisują się na 5 z dużym plusem. Jak już pisałam we wstępie, cienie są dostępne w drogerii Natura za ok.15zł. Jak na tę jakość, za tą cenę nie możemy narzekać. Moim zdaniem jedynym minusem dla KOBO jest wąska gama kolorystyczna matowych cieni, aczkolwiek spośród prawie 30 kolorów jesteśmy w stanie wybrać satysfakcjonujące nas kolory. Cienie na powiekach utrzymują się zadowalająco długo, nie tracąc przy tym na intensywności koloru, a aplikacja jest łatwa, dlatego, że produkt nie osypuje się z naszych powiek(myślę, że w większości jest to zasługa bazy pod cienie ArtDeco), i swobodnie możemy rozcierać granice pomiędzy cieniami. Nie wypowiem się co do tego, czy nie obciążają powiek, bo nie wiem:) 

Na zakończenie, chciałabym powiedzieć, że polecam cienie wszystkim tym dziewczętom/kobietom, które zaczynają przygodę z makijażem, albo po prostu za małe pieniążki chcą kupić produkt, który będzie dobry i przede wszystkim trwały ;)
Obecnie planuję zakupić kolejną "parkę" cieni tej firmy ;)

Poniżej zamieszczam kilka zdjęć:









Mam nadzieję, że wyczerpałam temat :) 
Buziaki!




P.S. Zdjęcia "Plum" nie oddają w pełni koloru, także wybaczcie mi za ten mały kłopot.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz