Statystyka bloga

O mnie

Moje zdjęcie
Łódź, łódzkie, Poland
Studentka II roku kosmetologii. Szczęśliwie zakochana. Od lat moją pasją jest makijaż.
Wystąpił błąd w tym gadżecie.

Szukam...(?)

wtorek, 14 lutego 2012

Walentynkowo!

Witam moje walentynki!

Pamiętam jeszcze za czasów gimnazjum, jak najładniejsze dziewczyny ze szkoły dostawały mnóstwo walentynek i to jak im tego strasznie zazdrościłam. Dzisiaj jako niedoszła dwudziestolatka podchodzę do święta zakochanych z pewnym dystansem. Przede wszystkim dlatego, że wszelkie środki masowego przekazu jak i sklepy tak bardzo naciskają na huczne celebrowanie święta zakochanych, że w gruncie rzeczy człowiek ma dwa wyjścia, albo poddać się presji, albo zachować dystans. My z Rafikiem spędziliśmy walentynki w bardzo miłej, przyjacielskiej atmosferze. Powiem, że Rafał przeszedł samego siebie ;D Przygotował dla mnie własnej roboty bułeczki maślane w kształcie serca posypane cukrem pudrem i kruszonką(pyszota!), wielką bombonierkę pralinek w różnych smakach, która już została zjedzona i przepiękne róże w doniczce, a że mam świra na punkcie kwiatków trafił w sam raz! ;) Walentynkowy prezent dla Rafała będzie zrealizowany dopiero w jeden z weekendów, kiedy będziemy mieć dla siebie mnóstwo wolnego czasu ;D Reasumując, Walentynki powinny przypominać nam o ludziach, których kochamy, których na co dzień nie doceniamy ;)

 Jeszcze przed zdjęciem wszamałam jedną pralinkę z białej czekolady ;P pycha!




Obecnie przygotowuje się na ślub cywilny mojej Doris, na którym będę świadkiem ;) Jestem strasznie podekscytowana! Już mam przygotowany cały strój, natomiast brakuje mi torebki... coś wymyślę ;) Jeszcze mam czas do soboty. W każdym bądź razie w zeszły czwartek ogarnęłam swoją blond czuprynę i teraz jestem plaaatyna! ;) W przyszłym tygodniu już ogarnę sprawę z postem nt. pielęgnacji włosów farbowanych;) Jak zdążyliście zauważyć nie zrobiłam notki z ulubieńcami stycznia, jak i w ogóle przez ostatni czas nic nie robiłam z blogiem. Po prostu NIC! Natomiast nie byłabym sobą, jeśli nie pochwaliłabym się Wam o zaliczeniu całej sesji egzaminacyjnej na tip top! Oczywiście mogło być lepiej, natomiast średnia 4,3 na studiach to i tak sporo;) Mam nadzieję, że w przyszłym semestrze pójdzie mi o wiele lepiej z racji tego, że ubiegam się o stypendium naukowe, które bądź co bądź przydałoby się ;) No moi drodzy myślę, że w kilku zdaniach opisałam Wam co się u mnie działo przez ten czas. 

Pozdrawiam Was cieplutko 
i trzymajcie się!
 Pa!  ;*
M.






czwartek, 2 lutego 2012

Naleśniki.

Hejka!

Co tam u Was słychać? ;* Ostatnie dni spędziłam za pewne jak już się domyślacie nad stosami notatek. Jeszcze tylko egzamin z anatomii i zostaje mi tylko celebrowanie zakończenia sesji, yeah! Natomiast w dzisiejszej notce podam Wam przepis na puszyste naleśniki w dwóch wariantach smakowych mojego autorstwa. Nie trudno będzie się domyślić, że ja zdecydowanie preferuje  słodką wersję naleśników:)

Składniki na ciasto naleśnikowe:
-2jajka
-szklanka mleka
-szklanka mąki pszennej
-1/3 szklanki wody mineralnej
-szczypta soli
-olej do smażenia

1. Jajka rozbijam do dwóch naczyń- do wysokiego białka, natomiast do miski żółtka.
2. Przy pomocy blendera ubijam na sztywno białka, ówcześnie wsypując szczyptę soli.
3. Do żółtek dodaję pozostałe składniki, dokładnie miksując na gładką masę.
4. Po uzyskaniu gładkiej masy dodajemy ubite białka i delikatnie łączymy je ze sobą.
5. Natłuszczamy patelnie olejem do smażenia (ok. 2 łyżeczek) i rozgrzewamy do optymalnej temperatury. 
6. Przy pomocy łyżki wazowej nabieramy ciasto do uzyskania dość grubej warstwy.
7. Smażymy do zarumienienia. 




I wariant: owoce + jogurt
Składniki:
-jogurt Muller Froop o smaku brzoskwini i marakuji
-1/2 pomarańczy
-banan
-kiwi


Na talerz wylewamy jogurt, który przybieramy wcześniej już obranymi i pokrojonymi owocami.

II wariant: Tabasco
Składniki:
-pomidor
-1/2 średniej wielkości cebulii
-mały ząbek czosnku
-łyżeczka majonezu
-szczypta ziół prowansalskich
-Tabasco do smaku
-olej
-sól

*możecie jeszcze dodać do tego dwa plastry sera żółtego i oliwki.

1. Obieramy cebulę i kroimy je na cienkie półokręgi. 
2. Podsmażamy do zeszklenia.
3. Kroimy pomidora w kostkę i dodajemy do cebuli.
4. Obieramy czosnek, przeciskamy i dodajemy do pomidora i cebuli.
5. Przyprawiamy ziołami, solą oraz Tabasco wedle uznania.
6. Na sam koniec dodajemy majonez.







Wraz z moim R. od dobrych dwóch tygodni zajadamy się takimi naleśnikami, także szczerze polecam! Rewelacja! ;)





Na zakończenie chciałam Wam pokazać śnieżny motyw, który już od dobrych kilku dni gości na moich pazurkach. Zainspirowałam się tym filmikiem.





Życzę Wam smacznego łakomczuchy;* 
Słodkich snów! 
M.