Statystyka bloga

O mnie

Moje zdjęcie
Łódź, łódzkie, Poland
Studentka II roku kosmetologii. Szczęśliwie zakochana. Od lat moją pasją jest makijaż.
Wystąpił błąd w tym gadżecie.

Szukam...(?)

sobota, 22 października 2011

Haul kosmetyczny.

Witam Was! ;)






Dzisiaj przychodzę do Was z kilkoma kosmetycznymi zdobyczami, który obejmuje głownie zakres kosmetyki pielęgnacyjnej. 



1. Soraya. Mleczko do demakijażu twarzy.

 Jeszcze nie miałam okazji wcześniej przetestować tego produktu, zobaczymy jak się sprawuję.



2. Bielenda. Masło do ciała z czarną oliwką do skóry suchej i bardzo suchej.

Na moje szczęście/nieszczęście nie było mojego ulubionego masła do ciała do skóry naczyniowej, także byłam zmuszona wybrać coś zupełnie innego. Z racji tego, że warunki atmosferyczne z tygodnia na tydzień pogarszają się, zdecydowałam się na maksymalne nawilżenie mojego ciała. 


 3. Listerine Stay White. Płyn do płukania jamy ustnej.

 Ten płyn miałam już okazję przetestować podczas wakacji, ale z serii Total Care. Muszę przyznać, że jest wyjątkowo mocny i przede wszystkim skuteczny. Polecam kupno 500ml opakowania, gdyż różnica 250ml od 500ml to granica 2zł.



4. Bielenda. Maseczka + serum do cery naczyniowej.

 Tę maseczkę już dobrze znacie:) Jak mogłoby jej tu zabraknąć? Mój faworyt!




5. Anet. Krem do rąk.


Uwielbiam! Świetnie regeneruje skórę, nie pozostawia tłustego filmu na dłoniach i pięknie pachnie. Zakupiłam go za 1,75zł.




6. L'oreal Paris. Lakier rzeźbiący do włosów. 


Rewelacyjny! Dorwałam go podczas promocji za 10,99zł, natomiast poza promocją dostępny jest za 18zł, także już sporo jak na 200ml. Lakier wyjątkowo mocny, nie skleja włosów i mogę pokusić się o stwierdzenie, że pobija lakier z Tafta, który do póki nie poznałam L'oreal był moim faworytem. 



7. Bambino. Krem ochronny dla dzieci i niemowląt.

 

Z racji niskich temperatur zaczęłam stosować zdecydowanie tłuściejszy krem na jesienną porę roku. W zimę zamienię go na krem z Iwostinu, tymczasem ten jest świetny.



8. Bielenda. Rozpulchniająca maska do twarzy.


Została kupiona na potrzeby oczyszczania skóry twarzy. Rozszerza pory, przez co manualne oczyszczanie twarzy staje się troszkę mniej bolesne, tym samym wszelkie zaskórniki pięknie nam wychodzą:) Maska dostępna wyłącznie w profesjonalnych sklepach kosmetycznych za ok. 36zł.


Myślę, że w przeciągu dwóch tygodni zamieszczę recenzję kilku produktów, których dzisiaj mieliście okazję poznać.



I to na wszystko moi drodzy :) 
Życzę Wam miłego weekendu,
a ja tymczasem zabieram się 
za tworzenie makijażu 
na tej samej modelce, 
którą wczoraj 
mieliście okazję poznać.
Do następnego,
bajooo ;*





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz