Statystyka bloga

O mnie

Moje zdjęcie
Łódź, łódzkie, Poland
Studentka II roku kosmetologii. Szczęśliwie zakochana. Od lat moją pasją jest makijaż.
Wystąpił błąd w tym gadżecie.

Szukam...(?)

piątek, 4 maja 2012

Pazurki z palemką.

Hej!

W ten deszczowy a zarazem ciepły wieczór, przychodzę do Was z pazurkami wystylizowanymi na wakacyjny klimat.
Nie wiem jak Wy, ale już poczułam wakacje! Spalone plecy, karaibskie temperatury i przepocone koszulki świadczą nam o tym, że zbliża się do nas kalendarzowe lato! 
Uwierzcie mi, techniką jaką posłużyłam się do wykonania pazurków jest dziecinnie łatwa, tym samym przysparza dużo radochy;) 
W prostych kilku krokach pokazuję jak możecie to wykonać. Serdecznie zapraszam do zabawy! 

1. Przygotowujemy miejsce pracy: lakiery, ręcznik papierowy, ucięty kawałek gąbki oraz jakąkolwiek małą powierzchnię, którą możemy się posłużyć jako paletę na nasze lakiery- plastikowe pudełko, okładka od zeszytu itd.

2. Na opiłowane, odtłuszczone spirytusem lub zmywaczem paznokcie z wyciętymi lub odsuniętymi skórkami nakładamy różowy lakier- Wibo nr 306. Wystarczy jedna warstwa.

3. Na powierzchnię przeznaczoną do naszych "kleksów" nakładamy pomarańczowy kolor, Wibo nr 154. Następnie przy pomocy gąbki, którą delikatnie zanurzamy w lakierze, wykonujemy stempelki na środkowej części naszych pazurków.


4. Podobnie wykonujemy przy użyciu żółtego lakieru- Inglot nr 307. Różnica polega na tym, że stempelki wykonujemy przy wolnym brzegu paznokcia. Kolory muszą się przenikać.

5. Wykonujemy ew. poprawki dotyczące intensywności, przenikania kolorów.

6. Przystępujemy do malowania palmy czarnym lakierem z cienkim pędzelkiem- Golden Rose nr106. Zaczynamy od szkieletu. Wyznaczamy podstawę(kropki) jak i liście.

7. Następnie wypełniamy nasz szkielet w taki sposób, aby nasza palma dawała wrażenie dwuwymiarowości- cienkie kreseczki.

8. Na zakończenie, nakładamy minimum dwie warstwy preparatu, który zabezpieczy lakier, jak i nada pięknego połysku- Flormar.


Zapewniam Was, że wykonanie jest proste wbrew pozorom ;) 
Ja też miałam chwilę zwątpienia!
Do następnego!
Kolorowych snów! 
M.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz