Statystyka bloga

O mnie

Moje zdjęcie
Łódź, łódzkie, Poland
Studentka II roku kosmetologii. Szczęśliwie zakochana. Od lat moją pasją jest makijaż.
Wystąpił błąd w tym gadżecie.

Szukam...(?)

czwartek, 2 lutego 2012

Naleśniki.

Hejka!

Co tam u Was słychać? ;* Ostatnie dni spędziłam za pewne jak już się domyślacie nad stosami notatek. Jeszcze tylko egzamin z anatomii i zostaje mi tylko celebrowanie zakończenia sesji, yeah! Natomiast w dzisiejszej notce podam Wam przepis na puszyste naleśniki w dwóch wariantach smakowych mojego autorstwa. Nie trudno będzie się domyślić, że ja zdecydowanie preferuje  słodką wersję naleśników:)

Składniki na ciasto naleśnikowe:
-2jajka
-szklanka mleka
-szklanka mąki pszennej
-1/3 szklanki wody mineralnej
-szczypta soli
-olej do smażenia

1. Jajka rozbijam do dwóch naczyń- do wysokiego białka, natomiast do miski żółtka.
2. Przy pomocy blendera ubijam na sztywno białka, ówcześnie wsypując szczyptę soli.
3. Do żółtek dodaję pozostałe składniki, dokładnie miksując na gładką masę.
4. Po uzyskaniu gładkiej masy dodajemy ubite białka i delikatnie łączymy je ze sobą.
5. Natłuszczamy patelnie olejem do smażenia (ok. 2 łyżeczek) i rozgrzewamy do optymalnej temperatury. 
6. Przy pomocy łyżki wazowej nabieramy ciasto do uzyskania dość grubej warstwy.
7. Smażymy do zarumienienia. 




I wariant: owoce + jogurt
Składniki:
-jogurt Muller Froop o smaku brzoskwini i marakuji
-1/2 pomarańczy
-banan
-kiwi


Na talerz wylewamy jogurt, który przybieramy wcześniej już obranymi i pokrojonymi owocami.

II wariant: Tabasco
Składniki:
-pomidor
-1/2 średniej wielkości cebulii
-mały ząbek czosnku
-łyżeczka majonezu
-szczypta ziół prowansalskich
-Tabasco do smaku
-olej
-sól

*możecie jeszcze dodać do tego dwa plastry sera żółtego i oliwki.

1. Obieramy cebulę i kroimy je na cienkie półokręgi. 
2. Podsmażamy do zeszklenia.
3. Kroimy pomidora w kostkę i dodajemy do cebuli.
4. Obieramy czosnek, przeciskamy i dodajemy do pomidora i cebuli.
5. Przyprawiamy ziołami, solą oraz Tabasco wedle uznania.
6. Na sam koniec dodajemy majonez.







Wraz z moim R. od dobrych dwóch tygodni zajadamy się takimi naleśnikami, także szczerze polecam! Rewelacja! ;)





Na zakończenie chciałam Wam pokazać śnieżny motyw, który już od dobrych kilku dni gości na moich pazurkach. Zainspirowałam się tym filmikiem.





Życzę Wam smacznego łakomczuchy;* 
Słodkich snów! 
M.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz