Statystyka bloga

O mnie

Moje zdjęcie
Łódź, łódzkie, Poland
Studentka II roku kosmetologii. Szczęśliwie zakochana. Od lat moją pasją jest makijaż.
Powered By Blogger

Szukam...(?)

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zakupy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zakupy. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 21 czerwca 2012

Zakupy- kosmetyki.

Hej!


Ho, ho, ho, dawno mnie tu nie było! Wstyyyd! 


Co tam u Was słychać dobrego? U mnie życie nabrało szybkiego tempa, któremu muszę dotrzymać kroku. Bierzmy życie jakie jest i cieszmy się nim!


Mam nadzieję, że zrekompensuję Wam moją haniebną nieobecność i zaniedbanie kosmetycznymi zakupami ;)






 Uwielbiam męskie pianki do golenia z Nivei. Poprzednia zawierała właściwości chłodzące ta, natomiast łagodzi podrażnienia mojej wrażliwej skóry. 
ok.9zł/200ml
 Kocham! Kocham! Rozkosz dla ciała i zmysłów! Doskonale nawilża, zapach miodu i mleka, nie klei się. 
15zł/42g 
 Sprawdzone i ulubione! 
3,50zł/ szt.
 Moje pierwsze podejście do tej maseczki. Zobaczymy jak się sprawdzi ;)
2,40zł/szt.
 Rewelacyjne, jeśli często borykacie się z pęcherzami na stopie, bądź wszelakimi otarciami. Plastry utrzymują się do kilku dni. 
ok.20zł/8szt.
Duoaktywny żel nawilżający pod oczy. Wyciąg z malwy, Glucam, alantonina. 
Efekt: Gładka i nawilżona skóra wokół oczu. 
Zapewniam Was, jeśli będziecie stosować preparaty nawilżające do pielęgnacji okolic oczu już w wieku 20lat tak jak ja z pewnością zaprocentuję to w przyszłości.
28zł/15ml

 Krem na naczynka na noc. Wzmacnia kruche naczynka krwionośne oraz poprawia mikrokrążenie. 
35zł/40ml

 Peeling dostałam od mojej Madzi, który na jej skórze nie sprawdzał się najlepiej, natomiast w moim przypadku jest idealny. 

 Od miesiąca borykałam się z suchym łupieżem. Szampon Pirolam załatwił całą sprawę. Dzięki zawartości witamin poziom nawilżenia skóry głowy uległ poprawie i stabilizacji. Polecam, chociażby ze względu na to, że jest delikatny, skuteczny, a włosy po nim są gładkie i miękkie. 
16zł/6 saszetek




Wczoraj jak i dziś miałam okazję spróbować metody hybrydowej. Jestem pozytywnie zaskoczona, gdyż końcowe wykończenie jest naturalne. Na stopach pozwoliłam sobie  na akrylowe kwiatki ;)



"Pielęgnuj swoje marzenia. 
Trzymaj się swoich ideałów.
Maszeruj śmiało według muzyki, która tylko ty słyszysz.
Wielkie biografie powstają z ruchu do przodu, a nie oglądania się do tyłu."


Buziaki kochani!
Trzymajcie się!
M.

sobota, 26 maja 2012

Haul zakupowy- tattoo.

Witajcie!

Po tak długiej, prawie dwu tygodniowej przerwie z blogowaniem przychodzę do Was z zakupami ;)




Na dobry początek perfumy!!!!!!
Moje ukochane, długo wyczekiwane, piękne... 
DKNY Golden Delicious.

Kolejny zapach DKNY zamknięty w jabłuszku. Najnowsze i najbardziej królewskie jabłko z kolekcji DKNY Be Delicious ma w sobie elegancję zarezerwowaną nawet dla najbardziej wymagających gustów. Jest kuszące, ciepłe i zmysłowe. DKNY Golden Delicious łączy w sobie ducha nowoczesności z kwiatowymi ciepłymi i smakowitymi nutami.

Nuty zapachowe: 
nuta głowy : woda kwiatu pomarańczy, mirabelka oraz jabłko Golden Delicious. 
nuta serca: białe róże, lilie z Casablanki, waniliowa orchidea oraz konwalia. 
nuta bazy: piżmo, drzewo sandałowe oraz drzewo tekowe. 





 119zł/30ml- cena promocyjna; 170zł/30ml- cena regularna


 2. Żel do twarzy  Bourjois.
Jeden z niewielu kosmetyków do oczyszczania skóry twarzy, który nie podrażnia mojej wrażliwej skóry, nie pozostawia napiętej skóry, a jego świeży zapach pobudza po nieprzespanej nocy ;)

 13zł/150ml

3. Lakier do włosów nadający objętość.
Bardzo mocny, trwały lakier do włosów. Jeden z lepszych jaki miałam do tej pory.
 10zł/250ml

4. Odżywka do włosów z potrójną keratyną. Do włosów bardzo zniszczonych i suchych.
Wyjątkowo po tej odżywce moje włosy są jedwabiście gładkie, ale nie obciążone. Wyjątkowo piękny, słodki zapach! Uwielbiam! 
 10zł/200ml

5. Nawilżające mleczko do oczyszczania i demakijażu.
Absolutna rewelacja! Ku poleceniu mojej koleżanki Ani, zdecydowałam się na produkt apteczny. Poprzedni preparat bardzo podrażniał moje oczy mimo, iż nie był stosowany bezpośrednio na powieki(Soraya). Mleczko cechuje się hipoalergicznością(czyli zmniejszone prawdopodobieństwo wystąpienia reakcji alergicznej), bezzapachowy, nawilżający. 
30zł/240ml

6. Carmex
Ubóstwiam! Niestety, albo i stety jest o wiele lepszy niż czysta wazelina kosmetyczna. Mimo wszystko Carmex jest balsamem silnie nawilżającym czerwień wargową, zawiera filtr SPF15. Jego specyficzny smak jak i zapach nie nadaje się dla każdego, aczkolwiek to co on robi z ustami, jak poprawia ich kondycje rekompensuje wszystkie mankamenty. Szczerze polecam!
9zł/10g

A teraz wisienka na torcie!!!!
  
Uwaga!

Uwaga!



ZROBIŁAM TATUAŻ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!


Pamiętacie jak pisałam Wam o mojej wielkiej chęci zrobienia tatuażu na plecach symbolizującego wolność, nieposkromienie, niezależność? Jednak zdecydowałam się na coś bardziej osobistego. Te trzy słowa, które w chwili największego zachwiania emocjonalnego wezmą mnie w garść, postawią do pionu i dadzą mi tą namiastkę sił na kolejne dni.


następnego dnia


Z mojej strony, życzę Wam słonecznego weekendu
 spędzonego w gronie najbliższych Was osób!!! 
Pamiętajcie, nie poddawajcie się!
NEVER GIVE UP

piątek, 20 kwietnia 2012

Małe zakupy.

Hej!

W ten piątkowy wieczór, przychodzę do Was z nowymi produktami do makijażu. W potrzebie nowego pudru i tuszu do rzęs wybrałam się do Rossmana. Jednakże budżet miałam ściśle ograniczony, więc ponownie nie mogłam sobie pozwolić na L'oreala True Match, natomiast tym samym poszerzyłam doświadczenia z nowymi produktami.
Postawiłam na puder Maybelline oraz tusz MaxFactor 2000calorie. Przy zakupie jakiegokolwiek tuszu MaxFactor, za 1gr dostajecie błyszczyk w dowolnym kolorze.


Legendarna maskara 2000 Calorie, pogrubiająca rzęsy do 300% jest dostępna w 3 wariantach – Dramatic Look – Waterproof – Curved Brush Volume & Curl. Każda z nich daje ponadczasowy efekt pogrubionych rzęs. Do 3 razy większa objętość. Trzykrotnie większy wybór. 
Tusz dobrze się rozprowadza, nie sklejając rzęs
-jedna warstwa tuszu.

"Idealne dopasowanie do powierzchni i struktury skóry, nawilżenie przez 8 h, efekt lekko świetlisty. Puder naturalnie utrwala makijaż." 
Jestem w kolorze nr24 Golden Beige.

 W tym sezonie usta będą lśniące, lśniące, i jeszcze raz lśniące!
Uzbrój się w nasz zgrabny nowy błyszczyk Vibrant Curve Effect, aby Twoje usta znalazły się w centrum uwagi. Nowy błyszczyk zza kulis pokazów mody został przetestowany przez naszych profesjonalnych wizażystów. Jego zakrzywiony aplikator obejmuje Twoje usta dla uzyskania bardziej kształtnego, pełniejszego wyglądu. Z wysokim połyskiem, formułą przeciwko sklejaniu się i 16 nowymi zniewalająco wykwintnymi odcieniami do wypróbowania, nie ma już wymówki, żeby się wtapiać w tło.
Wybrałam kolor, który równie dobrze będzie prezentował się solo jak i w duecie z jakąkolwiek pomadką z mojej skromnej kolekcji ;)
w regularnej sprzedaży ok.26zł/szt.




Zakupiona jeszcze na targach kosmetycznych w Warszawie. Kolor jest niezwykle intensywny i równie niezwykle trwały. Z pewnością odcień różu dla osób odważnych ;)
15zł/szt.


nr 963 20zł

nr161 ok. 4zł



 * buzia tak jak ją natura stworzyła




Testowaliście już puder Maybelline, a może tusz MaxFactora?
Chętnie poczytam Wasze spostrzeżenia o tych produktach ;)
Kolorowych snów!
Wasza M.

poniedziałek, 23 stycznia 2012

Małe zakupy.

Hej!

Co tam u Was słychać? Mam nadzieję, że wszystko dobrze:) Dzisiaj wybrałam się do galerii na drobne zakupy. W sumie to potrzebowałam nowych butów do jazdy autem, natomiast nie było niczego na czym mogłabym zawiesić oko. Przy okazji zahaczyłam o drogerię i stówka poszła ;P

Zdecydowanie jest kilka nowości jak dla mnie i myślę, że w przyszłym miesiącu zrobię recenzję niektórych produktów. 










Ja tym czasem 
zabieram się za naukę 
moi drodzy, 
bo póki co nie ogarnęłam
 tego co trzeba. ;) 
Trzymajcie się mocno
 i do następnegooo! ;*



P.S. Jednym z moich noworocznych postanowień jest zrobienie tatuażu. Już mam przemyślaną koncepcję, także póki co szukam dobrego studia ;) Może macie jakieś sprawdzone? Z pewnością wezmę je pod uwagę ;)

niedziela, 27 listopada 2011

Listopadowe zakupy, a tym samym ulubieńcy!

Hejka!


Dzisiejszego wieczoru przychodzę do Was z zakupami, głównie kosmetycznymi. Zastanawialiście się już nad prezentami dla swoich bliskich na nadchodzące święta? Ja za każdym razem mam z tym problem. Wychodzę z tego założenia, że prezent powinien być praktyczny i przede wszystkim sprawiał radość, ale  jest z tym trochę zamieszania;)
No dobrze, przejdźmy do tematu. 

Na dobry początek...


1. Cążki do wycinania skórek:

Do czasu rozpoczęcia studiów kosmetologicznych, do wycinania skórek używałam nożyczek. Teraz? Nie wyobrażam sobie obejść się bez cążek. Swoje zakupiłam z hurtowni enpe-invest, w której również zakupiłam pincetę/pęsetę. Szerokość ostrza to 3mm. W cenie promocyjnej kosztowały mnie 30zł. Można je poddawać sterylizacji.


2. Pinceta



Przede wszystkim urzekł mnie jej nietypowy kształt. Jest precyzyjna, końce nie są ostre, także jest mniejsze prawdopodobieństwo kolejnych podrażnień przy regulacji brwi. Przy wyborze pincety ważne jest, abyście sprawdzili czy końce do siebie przylegają. Wtedy jesteście pewni, że za pierwszym razem złapiecie niechciany włos. Pincetę zakupiłam za 10zł w hurtowni enpe-invest. Można poddawać ją sterylizacji. 

3. Lakier do paznokci, Golden Rose nr 119.



Uwielbiam! Kolor jest dokładnie taki jaki zawsze chciałam. Co zaskakujące, nie odpryskuje nawet na drugi dzień co niekiedy zdarzało się przy innych lakierach. Nawet tych z Inglota, czy China Glaze. Zakupiony w Manufakturze, za niecałe 7zł. Szczerze polecam!

4. Lakier do paznokci, Golden Rose nr 104.



Byłam w potrzebie białego lakieru, który będzie nadawał się zarówno do francuskiego manicure jak jednolicie na paznokciach. Ten jest jak najbardziej dobry. Dostaniecie go za 3zł. 

5. Wodoodporna kredka do oczu, Golden Rose white.


No cóż, czasami jest tak, że tuż przy kasie nabywamy różne rzeczy, które zazwyczaj nie są Wam potrzebne. Tak było w przypadku tej kredki, tyle o ile, że ta jest super jak za 5zł. Stosuję ją przeważnie na dolną linię wodną, która stosunkowo długo się utrzymuje. Kredki z tej serii dostępne w przeróżnych kolorach i zapewne niedługo będę w posiadaniu kolejnych.

6. Konturówka do ust, Inglot nr 64.


Szczerze powiedziawszy jeszcze nigdy nie miałam konturówki do ust. Tą zakupiłam zupełnie przypadkowo, przy zakupie cieni. Dosyć długo się utrzymuje i zauważyłam, że idealnie nadaję się do makijażu, gdzie główną rolą na powiekach odgrywają czarne kreski. Rewelacja. Przekonałam się do pomarańczy na ustach, po prostu:) Niestety czasami człowiek się do czegoś uprzedzi i sam do końca nie wie, dlaczego. Dałam za nią 5zł ;P Mogłam kupić jeszcze złotą, ahhh. ;P

7. Eyeliner, Golden Rose black.


Pamiętacie makijaże z Marysią w roli głównej? Dzięki niej przekonałam się, że tanie kosmetyki potrafią być lepsze od tych zdecydowanie droższych. Od dawna potrzebowałam eyelinera, ale jakoś nigdy wcześniej nie zdołałam wybrać się do sklepu po jego zakup. Poprzednik "goldena" jakim był Inglot w rzeczy samej nie słynął z dobrej opinii wywodzących się z moich ust. Często się kruszył i tracił na intensywności koloru nawet w duecie z bazą. Ten natomiast jest rewelacyjny, nawet bez bazy! Posiada wygodny, cienki pędzelek, za pomocą którego można narysować precyzyjną kreskę ;) To cudeńko dostaniecie za 7,90zł w sklepach Golden Rose. Szczerze polecam! 
KWC-Kosmetyk Wszech Czasów.

8. Pogrubiający tusz do rzęs z odżywką, Clinique black.


Przy zakupie bazy pod cienie z ArtDeco ujrzałam przy kasie wielką michę z tuszami Clinique i EsteLouder. Zdecydowałam się na tą pierwszą. I teraz tak... nie doczekałam się pogrubienia rzęs, aczkolwiek połączenie jednej warstwy odżywki i drugiej tuszu to idealny duet.  Co najważniejsze jak dla mnie, nie osypuje się! Należę do właścicielek wrażliwych oczu, ten ich nie podrażnia. Na domiar tego w perfumerii Douglas dostępne są za 30zł. Warto kupić, chociażby po to, by spróbować. Na pewno kupię odżywkę i tusz w standardowych rozmiarach. 

9. Paletka cieni Inglot.



To, że cienie Inglot są dobre wie już chyba każdy, kto choć trochę interesuje się makijażem. Z racji tego, że w mojej kosmetyczce zauważyłam deficyt cieni to wybrałam się na małe zakupy. Jak zdążyliście zauważyć Inglot wprowadził potrójne wkłady do paletek. Są świetnym rozwiązaniem, dla tych, którzy mają ograniczony budżet, a tym samym nie chcą odbiegać od standardów wykonywanych przez siebie makijaży. Dwa kolejne okrągłe cienie przełożyłam z poprzednich paletek. Aż wstyd się przyznać, ale zapomniałam o innych cieniach, bo od tygodnia non stop "katuje" te cienie. Za paletkę dałam 13zł, natomiast za same wkłady 15zł. Szczerze polecam Wam takie rozwiązanie:)

10. Wazelina kosmetyczna, Bielenda.


Moje wielkie rozczarowanie! Jak zawsze byłam zachwycona produktami z Bielendy tak teraz jestem zawiedziona. Wazelina kompletnie nie nawilża moich ust, jest nafaszerowana zapachami, które aż czuć  w gardle... no w ogóle tragedia. Dostaniecie ją w drogerii Rossmann, za 2,50zł.

11. Żel do mycia twarzy z bio-składnikami, Soraya.


Fajny, przyjemny zapach, dokładnie oczyszcza skórę twarzy... czego chcieć więcej? No.. może troszkę podrażnił mi oczy, ale wcale się nie dziwie.. jak byście otworzyli zamydlone oczy to też by Was szczypały ;) Dostaniecie go chyba wszędzie, począwszy od drogerii po markety za ok. 10zł.

12. Baza pod cienie, ArtDeco.


Mój najukochańszy kosmetyk! Cienie na powiece utrzymują się cały dzień, nie rolują się. Baza jest wyjątkowo wydajna. Myślałam nad tym, żeby wypróbować bazę pod cienie z Gosha, ale mimo wszystko powróciłam do ArtDeco. Tę bazę dostaniecie w perfumerii Douglas za ok. 35zł.

13. Lakier do włosów, Shwarzkopf.


Bardzo dobry! Nie skleja włosów, jest mocny, choć mógłby być mocniejszy i pięknie pachnie. Podobno zwiększa objętość włosów, ale ja nawet na to nie zwróciłam uwagi ;P Dostaniecie go w każdej drogerii jak i markecie za ok. 12zł, natomiast ja natrafiłam na promocję w Rossmannie i dorwałam go za niecałe 9zł. 

14. Szampon do włosów, Wella Shine.


Bardzo lubię ten szampon! Jest delikatny, super się pieni, przyjemnie pachnie. Na pewno na długo mi posłuży, zwłaszcza przy moich krótkich włosach ;P Ogólnie dostępny. 





To już wszystko na dziś:) Troszkę się tego uzbierało mimo wszystko ;) Poniżej zamieszczam kilka zdjęć zrobionych dwa dni temu. Strasznie podoba mi się takie upięcie włosów. Niby nic, tylko zwinięcie kosmka włosów do zewnątrz, ale daje ciekawy efekt. Zupełnie inaczej buzia wygląda, a niechciane włosy nie wchodzą w oczy i usta. 






Dobranoooc!